Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nocna Łowczyni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nocna Łowczyni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 października 2014

Jeaniene Frost - Jedną nogą w grobie

Seria: Nocna Łowczyni, tom II
Tytuł: Jedną nogą w grobie
Autor: Jeaniene Frost
Wydawnictwo: MAG, 2011
Przekład: Anna Reszka
Strony: 392

Cat Crawfield, półwampirzyca i morderczyni nieumarłych pracuje teraz jako agentka specjalna dla rządu. Nadal nie zrezygnowała ze swojego hobby, czyli mordowania złych wampirów i ghuli. Minęło cztery lata odkąd ostatni raz widziała Bones'a. Okazuje się jednak, że Cat, Ruda Kostucha, staje się obiektem łowów płatnych zabójców i tylko on może jej pomóc...

Pierwsza część bardzo mi się podobała. Oczywiście, że zaopatrzyłam się we wszystkie wydane w Polsce egzemplarze, ale teraz się zastanawiam, czy dobrze zrobiłam. Jedną noga w grobie wzbudziła we mnie skrajne emocje, od zniesmaczenia po rozbawienie. Kiedy w pierwszej części Cat była zwykłą dziewczyną, tak w tej stała się zwykłą, niezwyciężoną zabijaką. Rozumiem, że autorka chciała pokazać, jaką transformację przeszła główna bohaterka, jednak do mnie to nie przemawiało. Wiele razy powtarzałam, że lubię twarde babki, ale nie takie. 

Relacja Bones-Cat też straciła na wartości. Ta chemia, którą wyczułam czytają pierwszą część, w tym momencie zamieniła się w coś wulgarnego, opartego tylko na jednym. Wiele razy powtarzali sobie, że się kochają, ale brakło mi tego czegoś. Sceny erotyczne, właściwie jedna scena erotyczna, była dla mnie przesadzona i niesmaczna. No, ale są gusta i guściki. Myślę, że autorkę trochę poniosło...

Postacie drugoplanowe były słabo widoczne. Byłoby miło, gdyby Jeaniene Frost poświęciła trochę więcej Tate'owi, albo Juanowi. Relacja z Noah była dodana jakby z musu, aby wszystko się ładnie układało. Nawet o kocie było za mało! Denise, przyjaciółka Cat była tylko tłem powieści, która pojawiła się tylko po to, aby autorka mogła wepchnąć spotkanie Bones'a z naszą agentką.

A teraz kilka słów na obronę tej książki. Akcja brnie do przodu, nieustannie coś się dzieje, nie ma żadnych przestojów. Czyta się ją niesamowicie szybko, skończyłabym ją w dwa wieczory, gdybym się troszeczkę nie rozleniwiła. Dodatkowo Bones... nie dziwię się, że Cat tak bardzo za nim szalała. Bawiłam się przednie, gdy przystojny wampir spotykał się z matką półwampirzycy. Te ich kłótnie były interesujące.

Po następną część też sięgnę, skoro już ją kupiłam. Myślę jednak, że muszę zrobić sobie przerwę od tego typu książek, gdyż mój mózg jest zdecydowanie przeładowany niewymagającą lekturą o zjawiskach paranormalnych. Potrzebuję teraz prawdziwego, klasycznego fantasy...

piątek, 12 września 2014

Jeaniene Frost - W pół drogi do grobu


Seria: Nocna Łowczyni
Tytuł: W pół drogi do grobu
Autor: Jeaniene Frost
Wydawnictwo: MAG, 2011
Przekład: Anna Reszka
Strony: 438

Książki, które kupuję przez przypadek na promocji ostatnio okazują się strzałem w dziesiątkę. Z W pół drogi do grobu było tak samo, z tym że oczywiście najpierw kupiłam drugi tom tego cyklu. Na szczęście udało mi się łatwo przeszukać księgarnie internetowe i zdobyć pierwszy tom za, naprawdę, grosze. Czy spodziewałam się czegokolwiek po tej powieści? Nie, zupełnie nie. Nie wiedziałam, czy mi się spodoba. Lektury z gatunku paranormal rzadko znajdują się w mojej ręce, wolę klasyczne fantasy. Jeaniene Frost jednak sprawiła, że przestałam patrzeć na nie, aż tak krytycznym okiem.

Catherine Crawfield to półwampirzyca. Cat jest córką wampira, który zgwałcił jej matkę. Zniszczył tym on tym jej życie. Młoda kobieta postanowiła więc zemścić się na każdym przedstawicielu tego gatunku. Jak się można domyśleć, morduje ich bez wyrzutów sumienia. Podczas kolejnego nocnego wypadu na polowanie, poznaje Bonesa, łowcę głów. Wampir zmusza ją do współpracy, trenuje ją, by osiągnęła dobrą formę. Okazuje się, że życie jako mieszaniec ma swoje zalety. Musi sobie także odpowiedzieć na pytanie, czy wszystkie wampiry naprawdę są złe?

Gdy wzięłam po raz pierwszy do rąk tą książkę (tak, tak, oczywiście, że nie czytałam opisu, gdy ją kupowałam), stwierdziłam, że autorkę chyba poniosło, ponieważ coś takiego jak półwampir raczej nie ma prawa bytu. Skrzywiłam się w dziwacznym grymasie, ale jak powiedziało się A, to trzeba powiedzieć i B.Pani Frost na szczęście zgrabnie opisała, jakim cudem było to możliwe, więc i ja przestałam się krzywić.

Oglądaliście Buffy? Ja tak, nałogowo. Uwielbiałam ten serial, niecierpliwie czekałam na kolejne odcinki. Jak się okazuje, W pół drogi do grobu była o wiele lepszą rozrywką, niż blondwłosa pogromczyni. Obie polowały na wampiry, jednak Cat jest przynajmniej zabawna. Akcja  powieści rwie się do przodu, ciągle się coś dzieje. Zupełnie nie ma czasu na nudę. A to łowczyni morduje kolejnego krwiopijcę, albo ucieka przed nim, albo kłóci się z Bonsem, albo flirtuje z tym panem... Przesycona seksualnymi podtekstami... i nie tylko. Powietrze między tymi dwojgiem jest tak naelektryzowane, że aż je czułam czytając kolejne strony. Dawno nie spotkałam się z tak dobrze nakreśloną relacją między dwojgiem bohaterów.

Prócz dobrego opisu relacji, autorka zadbała o samych bohaterów. Są bardzo charakterystyczni. Bones to facet, który nawet mi by się spodobał. Nie użala się nad sobą, jest twardy, charyzmatyczny i zaradny. A Cat? Chociaż sama twierdzi, ze jest grzeczną dziewczynką, na pewno do takich nie należy. Wręcz przeciwnie. Nazwałabym ją twardą babką z jajami większymi, niż niektórzy faceci. A wampirze umiejętności, dodają tylko smaczku całej tej postaci. Postacie drugoplanowe są naprawdę tylko tłem tej powieści, ale w żaden sposób to nie przeszkadza w odbiorze.

Cała fabuła jest jak dobry kryminał. Autorka zadbała o ciekawa intrygę, chociaż może trochę sztampową. Znikają młode dziewczyny, a Bones próbuje się dowiedzieć, kto za tym stoi. Tropi grubą rybę, ale Catherine wtrąca się w to wszystko bez pytania. Ich pierwsze spotkanie nie należy do najprzyjemniejszych, ale jest... moim zdaniem genialne. Razem pracują, stają się sobie bliscy, a przy okazji odkrywają kolejne części układanki. A wszystko to okraszone świetnym, czarnym humorem, do którego trzeba mieć dystans.

Nie obyło się oczywiście bez minusów. Jeden z nich to sama Cat, która w pewnych momentach zachowywała się niezrozumiale dla mnie, ale miała świetną osobowość, dlatego jestem w stanie jej to wybaczyć. Drugim z nich jest zakończenie. Całe szczęście jest kontynuacja, bo inaczej chyba bym pogryzła książkę! Jeśli chcecie czegoś lekkiego, przyjemnego i łatwego w odbiorze, bez zastanowienia sięgnijcie po W pół drogi do grobu. Moim zdaniem, nie zawiedziecie się i spędzicie kilka miłych chwil.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...