wtorek, 11 lutego 2014

Książki Mojego Życia

W ciągu całego mojego prawie dwudziestopięcioletniego życia przeczytałam mnóstwo książek. Zaczynałam już jako mały brzdąc, kiedy to podobno całymi dniami czytałam "Pchłę Szachrajkę" Brzechwy.  Co zabawne, sięgam po nią nawet teraz i znam ją prawie na pamięć.

Są książki w moim życiu, które zapadły mi głęboko w pamięć i wyryły w niej trwały ślad. Do pewnych z nich czasem wracam, chociażby myślami.

"Alicja w Krainie Czarów" oraz "Alicja Po Drugiej Stronie Lustra"
 Lewis Carroll

Te dwie książki kojarzyć będą mi się zawsze z dzieciństwem, uwielbiam je za swoją uniwersalność, czyli są to książki dla każdego i w każdym wieku. Ponadto dostałam je w prezencie od mamy jako chyba sześciolatka. Niestety, gdzieś się zapodziały. :(

"Ania z Zielonego Wzgórza" i cała reszta jej przygód
Lucy Maud Montgomery
 

Tego rudzielca chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Książki te kojarzą mi się z dzieciństwem, są dla mnie w pewien sposób wyjątkowe. Potrafiłam zamknąć się w pokoju na cały dzień i czytać książki o przygodach Ani. Bardzo miło to wspominam.

Książki ze świata Zapomnianych Krain


Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam to Universum fantasy. Książki z tego świata są ze mną odkąd pamiętam, już jako dziesięcioletnia dziewczynka je czytałam. Poza tym gram w mnóstwo gier opartych właśnie o ten świat (m. in. Baldur's Gate, Neverwinter Nights...). Chciałabym, aby wydali jeszcze jakaś grę z Zapomnianych Krain. ;)

"Pchła Szachrajka" Jan Brzechwa


Tak, wiem, że jest to wierszyk, niemniej jednak, ja mam go w postaci książki. Jest bardzo pouczający. Całą moją fascynację tym utworem opisałam na początku, więc sobie tutaj podaruję. :)

A czy Wy macie takie książki, które moglibyście nazwać książkami życia?

sobota, 8 lutego 2014

Bajkowa Sobota: Strażnicy Marzeń


Nazywam się Jack Mróz. Skąd to wiem? Księżyc mi powiedział...

Głównymi bohaterami bajki są właśnie Strażnicy Marzeń, czyli North (Święty Mikołaj), Zębowa Wróżka, Piaskowy Ludek oraz Zając Wielkanocny. Co z tym wszystkim ma wspólnego ten białowłosy chłopiec z rozwichrzoną czupryną?


A no właśnie. Zły Mrok pragnie pozbawić dzieci marzeń, a ich sny przemienia w okropne koszmary. W związku z tym do grupki strażników dołącza wybrany przez księżyc Jack Mróz. Z początku opiera się temu, jednak zgadza się w ostateczności, gdyż pragnie znaleźć swoje miejsce. 


Wbrew wszystkiemu Mrok i Jack Mróz mają ze sobą wiele wspólnego. Oboje pragną akceptacji, jednak ich metody diametralnie się różnią. Jack wybiera w tym celu sposób "na zabawę". Dzieciaki otrzymują od niego góry lodu i śniegu, natomiast Mrok... Jak samo jego imię wskazuje, chce wzbudzić strach.


Przyznam się szczerze, że broniłam się przed obejrzeniem tej bajki. Gdy widziałam zwiastun, jakoś mnie to nie urzekło, więc podchodziłam do tej bajki z dystansem. Mile się rozczarowałam. Znajdziemy tutaj chyba wszystko czego oczekuje się od takiej produkcji. Humorystyczna, z plejadą świetnych postaci i co najważniejsze, poruszająca trudny temat, jakim jest poszukiwanie akceptacji. Pokazuje, że nie tylko cel jest ważny, ale także sposób jego osiągnięcia. Myślę, że każdy będzie się dobrze bawił przy tej bajce, zarówno dzieci, jak i dorośli.


OCENA: 5/6

niedziela, 2 lutego 2014

Dariusz Domagalski- "Cherem"

Tytuł: Cherem
Autor: Dariusz Domagalski
Wydawnictwo: Fabryka Słów, Lublin 2011
Strony: 328

Andrzej Domagalski, oficer ABW do spraw walki z sektami religijnymi przybywa do Gdańska w sprawie kontenera z dość niezwykłą zawartością. Znalazły się starożytne przedmioty, tabliczki z napisami, które potrafi rozszyfrować jedynie prawdziwy archeolog. W międzyczasie giną ludzie. Obrażenia na ich ciele świadczą o konfrontacji z dzikim zwierzęciem, ale jak jest w rzeczywistości? Co z tym wszystkim ma wspólnego mafia?

Zacznę może od okładki. Jest genialna, na obrazku nie widać niestety wszystkich szczegółów. Gdy podstawimy ją pod światło widać błyszczące symbole i napisy, bardzo mi się ten pomysł spodobał. Kolejne są opisy książki, głoszące nam wszech i wobec, że "wstrząśnie Twoją opinią o chrześcijaństwie" oraz że gdyby istniał nadal spis ksiąg zakazanych Cherem na pewno by się tam znalazł. No cóż, ja mam w tej sprawie trochę odmienne zdanie.  
Fabuła nie jest specjalnie skomplikowana, oficer ABW prowadzi śledztwo, odkrywa co raz to mroczniejsze szczegóły, we wszystko jest wplątana mafia, wielkie tajemnice, starożytne teksty, które traktują o podstawach religii... Myślę jednak, że ten pomysł miał potencjał, który niestety został zmarnowany.
Bardzo mnie denerwowało to, ze autor przedstawiał nam postacie, które nic nie wnosiły do powieści, opisywał nam ich życie, w sumie nie wiem w jakim celu. Większość książki była bowiem opisem życia poszczególnych bohaterów, a tak naprawdę niewiele się działo. Potrafił powtórzyć jedno i to samo w przeciągu całej powieści po parę razy, co tylko wywoływało frustrację. W pewnych momentach orientowałam się, że nawet nie czytam, tylko omiatam strony wzrokiem, byleby przejść dalej.
Styl oraz fabuła książki bardzo przypominały mi Grahama Mastertona, nie uważam jednak tego za coś złego, w końcu czytam jego książki niemal nałogowo. Pozycji pana Domagalskiego jednakże nie polecam. Naprawdę wypada słabo...


OCENA: 2/6

Książka przeczytana w ramach wyzwania:

http://pasjonatkaksiazek.blogspot.com/p/2014.html


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...