Cykl: Kroniki Diuny
Tytuł: Diuna
Autor: Frank Herbert
Wydawnictwo: REBIS, Poznań 2007 (oryginalne 1965)
Strony: 670
Przekład: Marek Marszał
Diuna. Tytuł ten przewijał się w mojej głowie od dawien dawna. Kojarzyłam, że jest film, że jest książka, nawet dość popularna. Przyszedł więc moment, w którym powiedziałam sobie, że wypada dowiedzieć się coś więcej na jej temat. Tak oto w moich dłoniach pojawiła się cegła pod tytułem Diuna. Autor został nagrodzony wieloma nagrodami za napisanie tego dzieła, m.in. Hugo (1966) oraz Nebula (1965) [inf. z okładki], co tylko i wyłącznie zaostrzyło mój apetyt na powieść. Jest to pierwsza część cyklu Kroniki Diuny.

Co mogę powiedzieć o tej książce? Na pewno jest trudna, używane jest w niej typowo naukowe słownictwo, a niektórych wydarzeń po prostu nie potrafiłam zrozumieć. Jest to powieść, którą należy czytać w pełnym skupieniu, najlepiej w samotności, by nic nie odwracało naszej uwagi. W tej książce liczy się każde zdanie. Chociaż autor zdradzał co wydarzy się dalej, czytałam, aby dowiedzieć się, jak do tego wszystkiego dojdzie.

Nie podobały mi się dziwne zachowania postaci. Frank Herbert ponadto postawił na to, aby opisać przemyślenia bohaterów. Ma to swoje wady i zalety, przyznam się, że mi osobiście czytało się to co najmniej dziwnie. W niektórych fragmentach nie bardzo wiedziałam co się dzieje i musiałam wracać do nich kilka razy. Książki tej nie da się pochłonąć jednym tchem, a przynajmniej ja nie potrafiłam. Zmuszona byłam robić sobie przerwy, gdyż trochę mnie męczyła.
Autor sprytnie przeplatał naukę z fantastyką, matematykę z magią i pisał o fizyce jak o czymś oczywistym. Nie zrażajcie się jednak, ponieważ z tyłu książki jest słowniczek. Moja radość była niemalże nieopisana, gdy go ujrzałam. Dodatkowo mamy opis religii Diuny, opis postaci oraz to co kocham: mapka. Mapki powinny być we wszystkich książkach! Książkę polecam każdemu, głównie fanom gatunku. Grafiki są dziełem pana Wojciecha Siudmaka.
OCENA: 4+/6
Lubię intrygę, politykę itp., ale trudne słownictwo trochę mnie przeraża, bo wiem, że ciężko będzie się czytało.
OdpowiedzUsuńTo prawda, książkę czyta się ciężko, jednak moim zdaniem warto. :)
UsuńPomimo tych mankamentów, o których piszesz, myślę, że ta książka jest godna uwagi.
OdpowiedzUsuńJest, zdecydowanie jest. Naprawdę uważam, że taką klasykę powinno się znać. Oczywiście o ile jest się fanem sci-fi :)
UsuńCzuję się mimo wszystko jak najbardziej zachęcona ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ciesze się, o to mi właśnie chodziło. :)
UsuńPrzeczytałam jako dzieciak, bo nie mogłam się oprzeć tak grubej książce na księgarnianej półce :). Fakt, czytało się ciężko, ale było warto - głównie dlatego, że po tylu latach regularnie wracam do niej myślami, co dla mnie jest jawnym dowodem na wartość artystyczną tej powieści. No i nie chcę teraz za bardzo pojechać, bo znawcą sci-fi nie jestem, ale coś mi się zdaje, że to klasyka gatunku, więc moim zdaniem warto się przekonać, czy nam pasuje, żeby przypadkiem nie przegapić czegoś w rodzaju fenomenu.
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam ! Dlatego właśnie sięgnęłam po tą książkę. Może dostałam zupełnie co innego, niż oczekiwałam, ale w końcu w wielu przypadkach tak jest. :)
UsuńTa książka jak i cały cykl chodzi za mną jak cień od wielu miesięcy. Ilekroć byłam w bibliotece coś pchało mnie do niej, ale po przeczytaniu Twojego opisu niektóre rzeczy mnie skutecznie /przynajmniej na razie/ od niej odstraszyły. Nie mówię, że nie podoba mi się pomysł autora na nią i podjęte wątki bo np. intrygi, zdrady i ekologia to raczej ciekawe wątki, ale nie lubię za bardzo naukowego stylu pisania. /mimo iż jest słowniczek - osobiście nie lubię się wybijać z rytmu by w takowy popatrzeć :P /
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Nie chciałam odstraszyć od tej powieści. Myślę, że mimo wszystko warto spróbować, ponieważ gdyby nie to słownictwo, książka nie miałaby swojego uroku. Ponadto jest to jedna z tych lektur, która nie jest typowo rozrywkowa, a rozwija nas w jakiś sposób.
UsuńOkładka bardzo, bardzo ciekawa. Ale nie sądzę, by sama książka była dla mnie. Odpuszczę sobie ; )
OdpowiedzUsuńJasne, nie ma co czytać na siłę. ;)
Usuńświetnie, że sięgnęłaś po taką klasykę:) Nie jest to typ książki "lekka lektura do poduszki" ale w końcu o to chodzi żeby czytaniem rozwijać swój zasób słownictwa i wysilać się intelektualnie. Jeśli książka Cię mocno zaciekawiła to mogę Ci poszukać dalszych części serii, mam też książki innych autorów, których akcja dzieje się w tym samym świecie.:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie. Powiem Ci, że nie sądziłam, że powstały książki innych autorów. Myślałam, że tylko Frank Herbert pisywał o Diunie, ale skoro tak, to z przyjemnością się zapoznam. :D
UsuńSeria ta nazywa się Uniwersum Diuny, napisana została przez syna Franka, Brian`a oraz Kevina Andersona. W tej serii dopisali oni dalszą historię Diuny oraz rozwinęli wątek Dzihadu Butleriańskiego. Polecam jednak najpierw przeczytać serię 5 książek Diuny a potem dopiero uniwersum gdyż pewne wątki mogą być niezrozumiałe, w końcu to uzupełnienie głównej serii:) Uprzedzam zanim ten świat Cię wciągnie na dobre, uniwersum zawiera chyba z 11 książek jeśli dobrze pamiętam:)
UsuńNie do końca w moim guście, ale przeplatanka nauki z fantastyką brzmi interesująco.
OdpowiedzUsuńlata temu oglądałam film - przypadkiem, bo dorzucili go do jakiejś gazety. wcześniej zarzekałabym się, że książka nie dla mnie, ale po Wyspie stwierdzam, że są powieści z gatunku s-f, którym warto w końcu dać szansę.
OdpowiedzUsuńJa właśnie chcę zobaczyć ekranizację tej książki. Jestem ciekawa jak wybrnęli z pewnych momentów... :)
UsuńPrawdziwy klasyk i jedna z moich ulubionych pozycji. Mam do niej spory sentyment i choć nie do wszystkich tak do końca przemawia, to jednak myślę, że naprawdę warto wypróbować Diunę.
OdpowiedzUsuńTez tak uważam. Książka została wydana prawie 50 lat temu, a nadal jest aktualna.
UsuńSpore to tomisko :D
OdpowiedzUsuńByłabym dumna gdybym je przeczytała :)
W takim razie do dzieła! :D
UsuńCzytałam dawno temu. Muszę odświeżyć. Okładka niesamowita.
OdpowiedzUsuńTak samo jak i ilustracje w środku. Idealnie oddawały klimat powieści.
Usuń